poniedziałek, 30 czerwca 2014

Dietetyczne kluski na parze z mąki pełnoziarnistej

Mogłabym rzec: smak dzieciństwa. Pamiętam, jak dziś: gdy przychodził sezon jagodowy wyczekiwaliśmy kiedy mama zrobi kluski na parze. Strasznie się stęskniłam za tym smakiem i postanowiłam go troszkę odtworzyć albo przynajmniej spróbować. Oczywiście wersja odtłuszczona, dietetyczna no i na mące pełnoziarnistej.


Składniki:

- 240g mleka (u mnie 3,2%)
- 25g świeżych drożdży
- 300g mąki pełnoziarnistej
- 20g mąki kukurydzianej
- 5g cukru trzcinowego
- 1 łyżka oleju rzepakowego
- 2 łyżki wody

Do ciepłego (ale niegorącego) mleka dodać pokruszone drożdże, cukier oraz jedną łyżkę (z tych 300g) mąki pełnoziarnistej. Wymieszać dokładnie, przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia (ok 20-30 min). W dużej misce łączymy mąkę kukurydzianą oraz wodę, następnie dodajemy pozostałą część przesianej mąki pełnoziarnistej oraz wyrośnięte drożdże i olej. Wszystko mieszamy, wyrabiamy ciasto na gładko, przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia.
Ciasto gdy już podwoi swoją objętość wykładamy na blat podsypany mąką i rozwałkowujemy je na grubość ok 2 cm. Za pomocą dużej filiżanki lub miseczki wykrawamy koła, nadziewamy jagodami bądź czym kto woli, zalepiamy, formujemy w dłoniach kulkę i odstawiamy na ściereczkę. Przykrywamy drugą ściereczką i zostawimy do wyrośnięcia. Z podanych wyżej proporcji wyszło mi 12 klusek.
Kluski gotujemy na parze przez ok 8 min. Moja mama zawsze jeszcze przypiekała kluski na suchej patelni dzięki czemu były puszyste a zarazem lekko chrupiące. Spróbujcie położyć kluskę na suchej patelni na ok 1-2 min, aż lekko się nie przyrumieni (z obydwu stron).
Pychota! Smacznego.

Wartości odżywcze*:
Wartość energetyczna: ok 115,8 kcal
Białko: ok 4,5 g
Tłuszcz: ok 9 g
Węglowodany: ok 20 g

______
* dla 1 kluski z podanych wyżej proporcji przy podziale na 12 części

sobota, 28 czerwca 2014

Omlet biszkoptowy

Uwielbiam wszelkiego rodzaju omlety: na słodko, wytrawnie, w biszkopcie, w jajku - nieistotne, najważniejsza jest wkładka. Tym razem na patelnię wzięłam omlet biszkoptowy, idealne rozwiązanie na śniadanie, gdyż bardzo syci i smakuje... nieziemsko, w dodatku można do woli modyfikować, w zależności od tego, co mamy w lodówce. Przepis podpatrzony u Beaty.


Składniki:

- 1 jajko
- 30g mąki pełnoziarnistej
- 5g kakao
- słodzidło (u mnie ksynitol)
- serek (u mnie Bieluch Lekki)
- 30g truskawek
- 10g zmielonych orzechów laskowych

Białko ubijamy na sztywną pianę, następnie dodajemy żółtko, cukier oraz mąkę. Miksujemy tak długo, aż masa będzie gładka. Patelnie przecieramy ręcznikiem papierowym nasączonym oliwą i wylewamy naszą masę na dobre rozgrzaną patelnie. Ja dodatkowo przykryłam patelnię, by biszkopt dobrze się ściął, a jednocześnie nie przypalił. Jak zauważymy, że boki ładnie się zarumieniły, delikatnie szpatułką podważamy omlet i przewracamy na drugą stronę bez przykrywania pokrywką.
Trzeba pilnować żeby omlet się nie przypalił.
Gotowy przekładamy na talerz, połowę smarujemy serkiem i układamy pokrojone w plasterki truskawki. Składamy omlet, a górę posypujemy zmielonymi orzechami laskowymi. Smacznego!

Wartości odżywcze:
Wartość energetyczna: ok 440 kcal
Białko: ok 17,5 g
Tłuszcz: ok 5,21 g
Węglowodany: ok 28,43 g

piątek, 27 czerwca 2014

Makaron z brokułami i kurczakiem

Kolejny obiad z cyklu: szybko i smacznie. Pierwszy raz dołączyłam suszone pomidory i muszę przyznać, że było to bardzo ciekawe doznanie. Polecam.


Składniki

- 100g piersi z kurczaka
- 50g makaronu pełnoziarnistego świderki
- 100g brokuła
- 100g jogurtu naturalnego
- suszone pomidory
- oregano
- 5g słonecznika łuskanego

Pierś z kurczaka umyć i oczyścić, pokroić w kostkę i przyprawić (u mnie przyprawa do gyrosa), smażyć na patelni przetartej nasączonym, olejem rzepakowym, ręcznikiem. Brokuła ugotować al dente, tak samo makaron. Do kurczaka dodać jogurt naturalny, oregano (nie żałować) oraz suszone pomidory, dokładnie wymieszać. Jak woda odparuj dodać brokuły, chwilę dusić i na koniec dorzucić ugotowany również al dente makaron.
Całość przełożyć na talerz i posypać ziarnami łuskanego słonecznika.
Smacznego.

Wartości odżywcze:
Wartość energetyczna: ok 365 kcal
Białko: ok 32,23 g
Tłuszcz: ok 5,75 g
Węglowodany: ok 45,60 g

czwartek, 26 czerwca 2014

Z otyłości nie da się wyleczyć, otyłość można okiełznać

Z otyłości nie da się wyleczyć, otyłość można okiełznać

Jeśli upadamy, trzeba się podnieść, nieważne ile razy to zrobimy, uczymy się na błędach. 
Dziś jest źle - ale jutro będzie lepiej!
Nieważne, jak wolno biegniesz. I tak prześcigniesz wszystkich tych, którzy teraz siedzą na kanapie.

środa, 25 czerwca 2014

Z głową w chmurach

Niespełna 3 godzinny pobyt w Holandii, a dokładnie w Eindhoven.
Gdzieś nad Niemcami
Rowery, wszędzie rowery! Nawet obsługa lotniskowa na rowerach się poruszała :)
Właśnie z powodu takich widoków KOCHAM LATAĆ!
Portretowo/profilowo ;)

wtorek, 24 czerwca 2014

Basmati a'la chińskie

Coś mi się wydaje, że ryż basmati będzie częściej gościł w mojej kuchni, idealna sypka konsystencja, długie ziarna, to jest to, co zdecydowanie uwielbiam. Danie w sumie dwu-garnkowe, szybkie, smaczne i pożywne.


Składniki:

- 100g piersi z kurczaka
- 50g ryżu basmati
- 40g groszku zielonego (mrożonego)
- 40g kukurydzy konserwowej bez cukru
- 40g papryki czerwonej
- ząbek czosnku
- 1/2 czerwonej cebuli
- imbir ok 3 cm
- niewielka ilość oleju rzepakowego (u mnie niepełna łyżeczka)
- sos sojowy ciemny
- kurkuma
- przyprawa chińska 5 smaków Kamis

Pierś z kurczaka umyć i pokroić w paski, przełożyć do miseczki dodać sos sojowy (nie żałować) i posypać przyprawą chińską 5 smaków. Odłożyć na ok 30 min do lodówki. W tym czasie można przygotować resztę warzyw. Paprykę oczyścić i pokroić w paski, cebulę pokroić w piórka, czosnek również drobno pokroić. Na tarce zetrzeć imbir.
Ryż wyciągnąć z woreczka, odmierzyć 50g, opłukać i gotować w wodzie z dodatkiem kurkumy. Dzięki temu ryż będzie miał piękną żółtą barwę i delikatny smak. Po ugotowaniu ryż odcedzić - NIE przemywać wodą!
Kurczaka smażyć na niewielkiej ilości oleju rzepakowego. Gdy się już zarumieni dodać mrożony groszek (bez wcześniejszego gotowania), paprykę, cebulę, czosnek oraz imbir. Dusić kilka minut pod przykryciem, co jakiś czas mieszając. Na koniec dodać kukurydzę i dusić 1-2 min.
Ryż przełożyć do miseczki i ułożyć z niego mały kopiec. Wokół ryżu wyłożyć warzywa. Na górę dołożyłam kiełki. Smacznego

Wartości odżywcze:
Wartość energetyczna: ok 382,7 kcal
Białko: ok 30,36 g
Tłuszcz: ok 46,95 g
Węglowodany: ok 51,76 g

sobota, 21 czerwca 2014

Deserek bounty

Czy znajdzie się ktoś, kto nie lubi kokosowego batonika otoczonego delikatną czekoladą? Kolejny zamiennik na mojej liście, który sprawdził się w 100%. Nazwałabym go nawet deserkiem idealnym - dietetyczne bounty czyli jaglane bounty. Uwielbiam ten smak!
Przepis podpatrzony u Pauliny.


Składniki:

- 35g kaszy jaglanej
- 50g jogurtu greckiego
- 10g wiórków kokosowych
- 14g gorzkiej czekolady
- 50g mleka skondensowanego niskosłodzonego
- 10g orzechów nerkowca
- stewia lub ksylitol do smaku

Kaszę dobrze przepłukać pod bieżącą wodą. Do garnuszka wlać ok 3/4 szklanki wody i zagotować, wsypać kaszę jaglaną oraz odrobinę słodzidła. Doprowadzić do zagotowania, ściągnąć z pieca i odstawić pod przykryciem, aż kasza wchłonie cały płyn.
Jogurt grecki (można użyć naturalnego jogurtu, osobiście wolę grecki i tylko Pilosa, bo tylko ten nie zawiera mleka w proszku) połączyć z kokosem.
Do garnka przelać mleko skondensowane, dodać czekoladę oraz drobno posiekane orzechy nerkowca. Gotować, aż do całkowitego rozpuszczenia się czekolady.
W wysokiej szklance układać naprzemiennie: kaszę jaglaną, jogurt, masę czekoladową. Smacznego

Wartości odżywcze:
Wartość energetyczna: ok 473 kcal
Białko: ok 14,2 g
Tłuszcz: ok 27 g
Węglowodany: ok 46 g

piątek, 20 czerwca 2014

Ksylitol

Czy jest tu ktoś, kto nie słyszał o ksylitolu? Jeśli takowa zbłąkana owca się znajdzie, już wyjaśniam:
"Ksylitol jest tak zwanym alkoholem cukrowym, uzyskiwanym najczęściej z drzewa brzozy.  W jego  cząsteczce jest 5 atomów węgla. W przeciwieństwie do cukrów 6-cio i  12-sto węglowych takich  jak: glukoza, fruktoza, sacharoza i laktoza nie fermentuje w przewodzie pokarmowym .
Ksylitol jest powoli przetwarzany w  organizmie z minimalnym udziałem insuliny, wskutek  czego posiada ponad  14-krotnie niższy indeks glikemiczny od cukru. Zawiera prawie 2-razy mniej  kalorii niż cukier! Ksylitol może zastąpić cukier do  przyrządzania  różnych produktów kulinarnych. Ksylitol redukuje płytkę nazębną, pomaga utrzymać mineralizację zębów, powoduje zmniejszenie odpowiedzi glikemicznej po posiłku.  Zalecany jest w diecie diabetyków, u osób z zakłóconą tolerancją glukozy, insulinoopornością. (...)
Ksylitol jest bardzo wskazany dla osób pragnących odchudzać się (bez  ascetycznego  odmawiania sobie słodyczy) ze względu na to, iż poza bezspornymi  zaletami dostarcza on organizmowi o 40%  mniej kalorii niż cukier, a  jest (w 100%) równie słodki. Ksylitol jest białą, krystaliczną substancją,  która wygląda  i smakuje jak cukier. Tym różni się od innych substancji  słodzących takich jak sorbitol,  fruktoza czy glukoza, że w molekule ma 5  zamiast 6 atomów węgla, w efekcie daje odczyn  zasadowy w organizmie, a nie  kwasowy jak cukier."


Jako, że w mojej paczce od Skworca był ksylitol i laska waniliowa postanowiłam zrobić prawdziwy cukier waniliowy, który będzie mi służył do wypieków, placuszków, naleśniczków. Przygotowanie banalnie proste, potrzebujemy:
- słoik
Do słoika wsypujemy połowę ksylitolu, laskę wanilii przecinamy wzdłuż i wyskrobujemy nasionka, które umieszczamy w słoiku. Po dokładnym wyskrobaniu można też dołożyć łupinkę. Słoik szczelnie zakręcamy i odstawiamy na ok 1-2 tygodnie, co kilka dni potrząsając nim by wszystko się wymieszało. Czyż nie proste? A jakie zdrowe :) 

A tak prezentuje się cała moja szafka z przyprawami, powoli zaczyna mi brakować miejsca: 4 koszyki, 5 słoików, 11 flakoników... a nie wspomnę o tym, co mam w skrzyni pod stołem ;)


Okazuje się, że coraz więcej rzeczy można zamienić na zdrowsze wersje:
- pizza 

Sałatka z kaszy gryczanej

Zostało mi trochę kaszy z dnia poprzedniego więc stwierdziłam, że zrobię mały eksperyment i z kaszy zrobię sałatę. Bardzo szyba, w dodatku dosyć smaczna sprawa. Ja zjadłam na obiad z dodatkiem piersi z kurczaka. Wyjątkowo sycące zestawienie.


Składniki:

- 50g kaszy gryczanej
- 80g korniszonów
- 50g kukurydzy konserwowej
- 5g pestek dyni
- 5g pestek słonecznika
- łyżeczka oleju rzepakowego
- łyżeczka soku z cytryny
- 1 ząbek czosnku
- pieprz, sól morska
- 85g piersi kurczaka

Mięso kroimy w paski, przyprawiamy i odstawiamy do lodówki na ok 30 min, po czym pieczemy na patelni przetartej ręcznikiem papierowym nasączonym oliwą.
Ogórki pokroić w kostkę i umieścić w misce razem z kukurydzą i ugotowaną kaszą. Pestki dyni i słonecznika prażymy na suchej patelni i dodajemy do  miski. W osobnej miseczce łączymy olej rzepakowy, cytrynę i przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku - mieszamy i dodajemy do sałatki. Wszystko razem mieszamy, przyprawiamy do smaku pieprzem i solą morską, przekładamy na talerz, a na gorę układamy upieczonego kurczaka. Smacznego!

Wartości odżywcze*:
Wartość energetyczna: ok 415 kcal
Białko: ok 29 g
Tłuszcz: ok 53 g
Węglowodany: ok 46 g 
______
* dla całego dania (kurczak + sałatka)

czwartek, 19 czerwca 2014

Cynamonowe placuszki z truskawkami

Dzień wolny oznacza nieśpieszne śniadanie, możliwość eksperymentowania w kuchni - tak, jak dziś. Pyszne cynamonowe placuszki, przełożone truskawkami, polane jogurtem i posypane orzechami - istny raj dla podniebienia.


Składniki na 2 porcje (po 3 placuszki):

- 130g serka homogenizowanego (u mnie Bieluch lekki)
- 70g mąki pszennej graham typ 1850
- 1 jajko
- 1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
- cynamon, dużo cynamonu
- odrobina stewi
- 2-3 łyżki mleka (u mnie 3,2%)

- 100g jogurtu greckiego
- 100g truskawek
- pół łyżeczki orzechów włoskich siekanych

W misce umieszczamy: serek, mąkę, jajko, sodę, cynamon, stewie i mieszamy. Jeśli ciasto jest bardzo zbite dodajemy po trochu mleka, ciasto ma być gęste ale też na tyle luźne żeby można było je nakładać łyżką. Ostawiamy na chwilę.
W tym czasie możemy kilka truskawek pokroić w plasterki. Patelnię rozgrzać i przetrzeć ręcznikiem papierowym nasączonym olejem rzepakowym.
Za pomocą łyżki nakładać na patelnie placki, których nie uklepujemy (ważne!). Na moją patelnię - 26cm - weszły 3 placuszki. Nakrywamy pokrywką, zmniejszamy gaz i czekamy aż delikatnie się zetną. Za pomocą drewnianej szpatułki, bardzo delikatnie, przewracamy je na drugą stronę i pieczemy już bez pokrywki. Studzimy na kratce.
Z podanych wyżej proporcji wyszło mi 6 placuszków, ale już 3 można się bardzo najeść.
Podawać można z jogurtem (u mnie grecki - uwielbiam). Smacznego!

Wartości odżywcze*:
Wartość energetyczna: ok 360,9 kcal
Białko: ok 17 g
Tłuszcz: ok 15,6 g
Węglowodany: ok 39,5 g 
______
* dla 3 placuszków/połowa porcji

środa, 18 czerwca 2014

Chińszczyzna w wydaniu bardzo ostrym

Szybki obiadek ale bardzo sycący, uwielbiam takie zestawienie. Kurczak dosyć mocno pikantny i do tego makaron spaghetti oczywiście pełnoziarnisty.


Składniki:
- 60g makaron spaghetti
- 100g piersi z kurczaka
- pół papryki czerwonej
- 2 ząbki czosnku
- czerwona cebula
- sos sojowy ciemny
- łyżka oleju rzepakowego
- przyprawy (u mnie Kamis przyprawy kuchni chińskiej)

Pierś z kurczaka pokroić w kostkę, pokropić sosem sojowym, dodać przyprawę, przykryć i odłożyć do lodówki na ok 30-60 min. Cebulę pokroić w piórka, czosnek również pokroić i zeszklić całość na patelni z łyżką oleju rzepakowego. Dodać kurczaka i całość smażyć, aż mięso ładnie się zarumieni. Dodać pokrojoną w paski paprykę, smażyć ok 2-3 minut, dodać ugotowany makaron. Wszystko wymieszać i od razu podawać. Smacznego!

Wartości odżywcze:
Wartość energetyczna: ok 420 kcal
Białko: ok 29,4 g
Tłuszcz: ok 101 g
Węglowodany: ok 44 g

wtorek, 17 czerwca 2014

Sałatka z tofu

Kilka dni temu miałam okazję pierwszy raz skosztować tofu i muszę przyznać, że całkiem smaczne. Może serca mego nie podbiło ale do sałatki pasuje idealnie. Skusiłam się na nie, bo bardzo ładnie wyglądało na zdjęciu u Pauliny.


Składniki:

- mix sałat
- 1 pomidor
- 3 łyżki zielonego groszku (mrożonego)
- 1 łyżeczka sezamu
- 90 g tofu
- 1 łyżka oleju rzepakowego
- 1 łyżka musztardy Dijon
-  1 łyżeczka miodu
- czosnek
- sól morska
- pieprz

Z oleju rzepakowego, musztardy, miodu, przeciśniętego czosnku oraz pieprzu i soli utworzyć marynatę do której wrzucić pokrojone w kostkę tofu. Marynować ok 2-3 godz, wiadomo im dłużej tym lepiej. Piekarnik nagrzać do 190 st C, tofu wyłożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i zapiekać przez ok 20 min, w połowie pieczenia obrócić tofu na drugą stronę.
Na dużym półmisku ułożyć mix sałat, pomidora pokrojonego w kostkę oraz ugotowany groszek. Dołożyć tofu i całość posypać uprażonym sezamem.

Wartości odżywcze:
Wartość energetyczna: ok 220 kcal
Białko: ok 14,5 g
Tłuszcz: ok 18,9 g
Węglowodany: ok 11,8 g

niedziela, 15 czerwca 2014

Bakaliowe kuleczki

Przepis na mega smaczne bakaliowe kuleczki znalazłam na blogu Pauliny. Kuleczki oprócz tego, że pięknie wyglądają to jeszcze cudownie pachną. Taka mała rozkosz dla podniebienia, w dodatku jest to całkowicie zdrowa słodycz.
Z podanych proporcji wyszło mi 13 kuleczek, o średniej wadze 20g sztuka.

 

Składniki:

- 40 g całych migdałów
- 20 g orzechów pecan
- 10 g wiórków kokosowych (+ ewentualnie kilka gram do obtoczenia ale niekoniecznie)
- 85 g suszonych fig
- 60 g suszonych daktyli
- 5 g odtłuszczonego kakao
- cynamon (kto ile lubi, tyle sypie)

Wszystkie składniki umieszczamy w pojemniku rozdrabniarki i miksujemy aż masa będzie klejąca. Za pomocą dużej łyżki nabieramy mały kopczyk, z którego już w dłoniach formujemy kuleczki.
Kuleczki można obtoczyć w gorzkim kakao, kokosie, migdałach - w czym dusza zapragnie.
Żeby bardziej się zbiły warto odłożyć je na ok 30 min do lodówki.


Wartości odżywcze*:
Wartość energetyczna: ok 66,6 kcal
Białko: ok 1,25 g
Tłuszcz: ok 3,43 g
Węglowodany: ok 9,67 g 
______
* dla 1 kuleczki, waga ok 20 g

sobota, 14 czerwca 2014

Sałatka z orzechami nerkowca

Jakie są wasze ulubione orzechy? Całe życie wydawało mi się, że to właśnie orzeszki ziemne są najlepsze póki nie skosztowałam orzechów nerkowca! One zdecydowanie wymiatają ;)
Ciekawy przepis na sałatkę znalazłam na blogu Pauliny no i oczywiście musiałam ją zrobić. Pychota! Tyle w temacie :)


Składniki:
- mix sałat
- pomarańcza 50g
- kiwi 30g
- ziarna granatu 50g
- orzechy nerkowca 50g

Obrane kiwi i pomarańczę pokroić w plastry, ułożyć naprzemiennie na liściach sałaty. Posypać ziarnami granatu i orzechami nerkowca.
Idealny sweetlunchbox do pracy.

Wartości odżywcze:
Wartość energetyczna: ok 136,3 kcal
Białko: ok 3,4 g
Tłuszcz: ok 5,3 g
Węglowodany: ok 22,4 g

piątek, 13 czerwca 2014

Kanapeczki na słodko z jagodami Goji

Czytając książkę Jacka Bilczyńskiego "Fit od kuchni. Jedz na zdrowie" natknęłam się na ciekawy fragment:
"Zdrowe śniadanie, pieczywo pełnoziarniste z chudym twarogiem i odrobiną orzechów. To swego rodzaju baza. Teraz uruchamiamy wyobraźnię.
Niech w poniedziałek wygląda ono następująco: Twaróg z dodatkiem 1 łyżki lekkiego jogurtu, pieprzem ziołowym, curry, rzodkiewką, szczypiorkiem i posiekanym ogórkiem zielonym, do tego orzechy i chleb z tostera natarty ząbkiem czosnku.
We wtorek możemy przygotować go w zupełnie inny sposób. Twaróg mieszamy ze stewią, cynamonem i odrobiną gorzkiego kakao. Do tego pieczywo z piekarnika posypane przyprawą do szarlotki i posiekanymi orzechami.
Dwa diametralnie różne posiłki, które dla naszego organizmu stanowią swego rodzaju substytut. Innymi słowy nasz organizm odbiera je prawie identycznie."
Chlebek z rzodkiewką już był więc teraz przyszła pora na słodką wersję tym bardziej, że mam stewię i jagody Goji, które tak za mną chodziły. Wykorzystałam chlebek Pro Body, który miałam okazję kosztować podczas premiery II książki Jacka w Krakowie. Chlebek ProBody zawiera ok. 90% mniej węglowodanów i ok. 300% więcej białka niż zwykle chleby mieszane. Skład: białko pszenne, mąka sojowa, śruta sojowa, pełnoziarnista mąka pszenna orkiszowa, zakwas z pełnego ziarna pszenicy orkisz, siemię lniane (żółte i brązowe), nasiona słonecznika, sezam, błonnik jabłkowy, otręby pszenne. Więcej informacji na stronie www.chlebprobody.pl


Składniki:
- chlebek (90g)
- serek homogenizowany (np Bieluch lekki, 130g)
- cynamon
- stewia
- jagody Goji (6g)

Wykonanie banalnie proste, stewię i cynamon (w obfitej ilości) połączyć z serkiem, nałożyć na chlebek i posypać jagodami Goji. Wyśmienita sprawa. Niestety nie miałam możliwości podpieczenia chlebka ale jest on tak dobry, że i bez tego jest apetyczny.
Każdy, kto choć trochę interesuje się zdrową żywnością lub dietami wie, że cynamon ma wręcz cudowne właściwości:
"Zawiera substancje, które uwrażliwiają tkanki na insulinę, pomagają regulować gospodarkę węglowodanową w organizmie. Ponadto sprzyja pozbywaniu się z organizmu nadmiaru tłuszczu. Aby osiągnąć efekt, trzeba dodawać do potraw pół łyżeczki tej przyprawy dziennie. Możesz nie tylko doprawiać cynamonem kompoty, ciasta, desery, sałatki owocowe, ale też potrawy mięsne, drobiowe i rybne, zwłaszcza kuchni orientalnej."
(źródło: www.poradnikzdrowie.pl)
 
Wartości odżywcze:
Wartość energetyczna: ok 403,6 kcal
Białko: ok 30,99 g
Tłuszcz: ok 5,09 g
Węglowodany: ok 11,55 g

Zawiera substancje, które uwrażliwiają tkanki na insulinę, pomagają regulować gospodarkę węglowodanową w organizmie. Ponadto sprzyja pozbywaniu się z organizmu nadmiaru tłuszczu. Aby osiągnąć efekt, trzeba dodawać do potraw pół łyżeczki tej przyprawy dziennie. Możesz nie tylko doprawiać cynamonem kompoty, ciasta, desery, sałatki owocowe, ale też potrawy mięsne, drobiowe i rybne, zwłaszcza kuchni orientalnej.

http://www.poradnikzdrowie.pl/diety/abc-odchudzania/sprzymierzency-odchudzania-chili-imbir-grejpfrut-cynamon-ananas-zielon_37799.html?page=1&

czwartek, 12 czerwca 2014

Domowa Activia

Przepis znalazłam na fanpage'u Okiem dietetyka i muszę przyznać, że jest REWELACYJNY!! Co prawda nie miałam świeżych śliwek i zastąpiłam je suszonymi ale smak... prawie jak sklepowa activia, o ile nie lepsza... Przepis banalny a w smaku niebo w gębie. Polecam jeśli ktoś chciałby rozruszać trochę jelita ;)


Składniki:
- 200 g jogurtu naturalnego (u mnie bazą był Jogurt Naturalny Activia)
- całe jabłko ze skórką (u mnie 140g)
- 20 g suszonych śliwek
- 10 g otrębów owsianych
- 5 g siemienia lnianego

Jabłuszko oczywiście myjemy, kroimy na mniejsze kawałki, tak samo śliwki (mogą być świeże wtedy ok 100g). Wszystkie składniki umieszczamy w wysokim naczyniu i blendujemy.
Gotowe, można delektować się pysznym smakiem w pełni naturalnej, domowej Activi.
NA ZDROWIE!

Wartości odżywcze:
Wartość energetyczna: ok 330 kcal
Białko: ok 12,9  g
Tłuszcz: ok 17,1 g
Węglowodany: ok 49,7 g

środa, 11 czerwca 2014

Muffinki inaczej, czyli wytrawnie

Nie do końca byłam przekonana, co do tego przepisu ale zalegająca papryka i kukurydza w lodówce w końcu przechyliły szalę na korzyść muffinek. Pierwszy raz robiłam wytrawne babeczki i muszę przyznać, że są całkiem, całkiem. Jednak na drugi raz dodam zdecydowanie więcej przypraw, by były bardziej pikantne. Przepis zaczerpnięty od Pauliny.

 

Składniki:
- 160 g mąki gryczanej
- 30 g otrębów owsianych
- 3 jajka
- 120 g jogurtu naturalnego
- pół szklanki mrożonego groszku
- 1/2 czerwonej papryki
- 1/2 żółtej papryki
- pół szklanki kukurydzy konserwowej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- przyprawy: pieprz, sól morska z ziołami, papryka ostra, zioła prowansalskie
- sezam do posypania

Do jednej miski wsypać sypkie produkty, do drugiej miski wpić jajka i dodać jogurt, dokładnie wymieszać. Do sypkich rzeczy dodać mokre, zmiksować. Dodać warzywa i zamieszać drewnianą warzechą. Nakładać do silikonowych foremek. Posypać ziarnami sezamu. Z podanych wyżej proporcji wyjdzie 12 muffinek. Piec w piekarniku nagrzanym do 180 st C przez ok 30 min.


Wartości odżywcze*:
Wartość energetyczna: ok 88 kcal
Białko: ok 4,6 g
Tłuszcz: ok 2,2 g
Węglowodany: ok 13,3 g 
______
* dla 1 muffinki, waga ok 60 g

Wegetariański obiad III

wtorek, 10 czerwca 2014

Grubasy są skazane na nieustanną walkę o uznanie (A.Czerwińska)

Wyczekiwałam i w końcu się doczekałam! Książka Agnieszki Czerwińskiej "Śmierć grubej Berty" zasiliła moja biblioteczkę. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa. Wspomniałam już wcześniej, że miałam okazję poznać P. Agnieszkę osobiście, fantastyczna osoba.
Co do książki, cóż mogę powiedzieć? Przeczytałam ja w niespełna 2,5 godz od deski do deski, co dla mnie jest naprawdę wyczynem ;) Co to oznacza? A tyle, że momentami miałam wrażenie, że ktoś opisuje moje życie, tak wiele wspólnych cech dopatruję się pomiędzy autorką a sobą.


Najbardziej uderzył mnie ten fragment:
"Tyle lat udawałam, że wszystko jest w porządku, że z nadwagą też jest fajnie, choć łamały się pode mną plastikowe krzesła, fotele okazywały się zbyt wąskie, bym mogła w nich usiąść; przymierzalnie w sklepach za małe - podobnie jak ciuchy w rozmiarze XXL."
Przepraszam ale czy ktoś czyta w moich myślach? Nawet nie staram się sobie wyobrazić ile wysiłku musiało kosztować autorkę przelanie swojej historii na kartki papieru. Może to było swego rodzaju oczyszczenie? Definitywne odcięcie się od grubej Berty?
Nie wątpię w to, że książka może stać się dla wielu inspiracją do zmiany własnego życia, takim jabłkiem Newtona. Może będzie też przestrogą dla rodziców, pedagogów, lekarzy, by nie ignorowali problemu osób otyłych. Pewnie gdyby ktoś wyciągnął pomocą dłoń już w czasach szkoły podstawowej, masze życie (bo bardzo utożsamiam się z bohaterką książki) mogło potoczyć się inaczej. Bez wstydu i cierpienia.
Zachęcam wszystkich, zarówno chudych, jak i grubych do zapoznania się z lekturą. Czyta się szybko, tak szybko, jak później wyciąga się wnioski.

A na koniec małe zestawienie: książki po lewej zastąpiłam książkami po prawej i sukcesywnie wprowadzam w życie. Tym razem się uda, bo kto ma tego dokonać, jak nie ja?!


Zupa krem z groszku konserwowego

Leży i patrzy na mnie puszka groszku konserwowego, no coś z tym trzeba zrobić. Szybka decyzja: będzie zupa, będzie krem.


Składniki:
- puszka groszku konserwowego (u mnie Dawtona)
- cebula
- czosnek
- przyprawy: sól, pieprz, gałka muszkatołowa
- 1 łyżka jogurtu naturalnego (u mnie Activia)
- grzanki (u mnie 1 kromka chlebka kasztanowego)

Czosnek i cebulę pokroić i zeszklić na patelni. Całą zawartość puszki przelać do garnka i zagotować, dodać cebulę i czosnek. Wszystko razem zblendować, jeśli jest bardzo gęste to dodać trochę wody, ok 1/3 szklanki. Przyprawić wg uznani. Już na talerzu dla smaku można dodać łyżkę jogurtu naturalnego.
Miałam w domu chlebek kasztanowy więc zrobiłam z niego grzanki, które idealnie wpasowały się do zupy.

Wartości odżywcze*:
Wartość energetyczna: ok 300 kcal
Białko: ok 22 g
Tłuszcz: ok 3,2 g
Węglowodany: ok 34,8 g
______
* bez grzanek

Kuskus na słodko

Znalazłam fajny przepis i stwierdziłam: zrobię na śniadanko :) Drugi raz w życiu jem kuskus, za pierwszym podejściem średnio mi smakował, miałam nadzieję, że tym razem będzie inaczej... i było.
Tylko proporcje z tego przepisu jakieś taki dziwne. Myślałam, że zmieści się to w jakimś pucharku albo w kieliszku do czerwonego wina (żeby było ładnie i żeby oczy miały swoją ucztę) a okazało się, że produktu było tak mało, że musiałam przełożyć do koniakówki. Nieważne, liczy się to, że było smaczne.
Zdjęcie bez rewelacji, bo robione telefonem (w końcu 6 rano była).


Składniki:
- kasza kuskus 20g
- miód 6g
- kiwi 75g
- pomarańcza 100g
- granat 17g

Kaszę zalać wrzątkiem ok 0,5 cm nad poziomem kaszki, poczekać aż napęcznieje i dodać miód. Kiwi i pomarańczę zblendować i układać warstwami: kaszka - kiwi - kaszka - pomarańcza - granat.
Ja zrobiłam na wieczór i jadłam rano po wyciągnięciu z lodówki - pychotka. Jednak na drugi raz dałabym trochę więcej tej kaszki :)

Wartości odżywcze:
Wartość energetyczna: ok 195 kcal
Białko: ok 4,5 g
Tłuszcz: ok 1 g
Węglowodany: ok 45,2 g

niedziela, 8 czerwca 2014

Krakowski szał ciał

Stało się, wybrałyśmy się z Agą do Krakowa na premierę II książki Jacka Bilczyńskiego "Fit od kuchni. Jedz na zdrowie". Miałam przyjemność poznać autora, skusiłam się nawet na zakup książki.


Na razie ją przewertowałam, co mnie urzekło, a co mnie zniechęciło (?) na pierwszy rzut oka?
Urzekło mnie pierwsze zdanie w jego książce: "Po pierwsze: nie jesteś na diecie!"
Zniechęciło, rozczarowało: 3/4 książki nafaszerowane jest sponsorami ale z drugiej strony nie ma się, co dziwić. W końcu bez sponsorów nie było by książki, więc po części rozgrzeszam.
Pierwszy raz uczestniczyłam w takim evencie to też nie wiedziałam czego się spodziewać, ogóle wrażenia, rozdawali dużo prezentów, można było spróbować zdrowego jedzenia, jak np chlebek ProBody, który bardzo mi zasmakował i zapewne skuszę się na niego nie raz. Lecz najbardziej podbiła moje serce herbatka Loyd jako, że jestem miłośniczką czerwonych herbat, nie mogłam się oprzeć i zgarnęłam bezpłatną próbkę. Pisząc tego posta rozkoszuje się magicznym smakiem malin i truskawek, o aromacie już nie wspomnę...


Wracając do eventu, wróciłyśmy z Agą dosyć obficie obładowane prezentami, najbardziej ciesze się z Oli-Oli oleju sojowego z mąką do pieczenia (więcej info na stronie www.euro-goal.pl). To była ostatni darmowa sztuka, którą Aga dorwała i mi sprezentowała. DZIĘKI WIELKIE :*
Oprócz tego można była spróbować wody Jurajskiej z Magnezem (całkiem inny smak od tej, którą ja spijam litrami, nie mówię, że gorszy wręcz przeciwnie) oraz soków ze świeżych owoców firmy Marwit. Kopania Soli w Wieliczce również sprezentowała mi: sól kamienną oraz kulę do kąpieli (zapach obłędny).

Prezenty od sponsorów
Miałam też okazję poznać Panią Agnieszkę Czerwińską - kobitkę, która schudła ponad 60 kg, jest autorką książki "Śmierć grubej Berty" (oczywiście zakupiłam, wyczekuję teraz na dostawę). Przesympatyczna kobieta, pełna uroku i jakże prosta (w pozytywnym znaczeniu tego słowa). Rozmowa z nią to był sama przyjemność. Dziękuję Pani Agnieszko - ta rozmowa dała mi do myślenia!

Podsumowując: wyjazd udany, cenne informacje zebrane teraz czas wprowadzić je w życie. Na koniec kilka fotek z eventu









sobota, 7 czerwca 2014

Zdrowe, kruche ciasteczka amarantusowe

Szukałam jakiegoś przepisu na ciasteczka, które będę mogła zabrać ze sobą w podróż i znalazłam. Trafiłam do Magdy, a tam czekał na mnie świetny przepis na zdrowe i sycące ciasteczka (tera to wiem). Poza tym fajny blog, na pewno będę wpadać częściej :)


Składniki:
100 g amarantusa
80 g mąki gryczanej
60 g kaszy jaglanej
2 jajka
80 g jogurtu naturalnego
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
słodzidło (u mnie słodzik)
suszone śliwki
ja dodatkowo wzbogaciłam ciasteczka o:
10 g migdałów (zmiażdżonych i posiekanych)
15 g orzechów włoskich (zmiażdżonych i posiekanych)

W jednej misce łączymy wszystkie sypkie produkty i mieszamy, dodajemy jajka oraz jogurt. Całość dokładnie trzeba wymieszać i odstawić na kilka minut. Moje ciasto było dosyć rzadkie i nie szło z niego formować kulek (jak w oryginalnym przepisie) dlatego za pomocą łyżki robiłam kleksy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, a na górę układałam po 1 suszonej śliwce. Mi wyszło 17 porcji. Całość wędruje do piekarnika nagrzanego do 180 st C na ok 20-25 min.
Ciasteczka studzimy na kratce.


Wartości odżywcze*:
Wartość energetyczna: ok 91 kcal
Białko: ok 3,4 g
Tłuszcz: ok 1,9 g
Węglowodany: ok 15 g
 
______
*dla 1 ciasteczka,wg moich proporcji

piątek, 6 czerwca 2014

Frytki inaczej, bo z selera

Przysmak niewątpliwie dla fanów selera, kto nie lubi selera niech nawet dalej nie czyta. Frytki w wersji niskowęglanowej, niskokalorycznej czyli dietetycznej. Robiłam już kilka razy i za każdym razem zaskakują mnie smakiem. W przygotowaniu banalnie proste.


Składniki:
- seler
- olej rzepakowy
- przyprawy (u mnie: papryka ostra, papryka słodka, tymianek)

Seler obrać, umyć i pokroić na frytki. Umieścić w misce, skropić olejem rzepakowym i posypać przyprawami. Następnie za pomocą ręki wszystko wymieszać, tak by każda frytka była z grubsza natłuszczona i w przyprawach. Bez oleju niestety przyprawy nie "przykleją się". Tak przygotowane frytasy zostawiamy w misce, zakrywamy ją folią spożywczą i do lodówki na ok 12 godz. Ja zawsze przygotowuje je wieczorem tak, co jak wrócę po robocie żeby tylko włożyć do pieca i gotowe. Po to się je daje do lodówki, żeby naciągły przyprawami, których nie należy szczędzić, muszę następnym razem wypróbować z przyprawą do ziemniaków, hmm to może być ciekawe zestawienie :)

Wracając do tematu, blaszkę wykładamy papierem do pieczenia, wysypujemy frytki, w miarę równomiernie i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 st C na ok 30-35 min. Wszystko zależy od grubości frytek.
Frytasy można podawać z sosem czosnkowym* własnej roboty, pychotka.
Dziś moje frytasy jadłam z łososiem, obiad w pełni udany i smaczny czego i Wam życzę :)

Wartości odżywcze**:
Wartość energetyczna: 113 kcal
Białko: 5,2 g
Tłuszcz:  6 g
Węglowodany: 25 g

______
*sos czosnkowy: jogurt naturalny, odrobina majonezu, przeciśnięty przez praskę czosnek i trochę pieprzu.
**w proporcji: 300g selera, 5g oleju rzepakowego

Niskokaloryczne ciasteczka otrębowo-cynamonowe

Pyszne, a zarazem proste i szybie w wykonaniu ciasteczka. Idealnie się sprawdzają w podróży gdyż bardzo sycą, przy czym są niskokaloryczne (nie powiem, że dietetyczne).


Składniki:
- 2 jajka
- 4 łyżki otrębów owsianych
- 2 łyżki otrębów pszennych
- 200 g chudego twarogu
- cynamon, gałka muszkatołowa, imbir
- 1 łyżeczka odtłuszczonego kakao (gorzkiego)
- słodzidło (u mnie słodzik - NIE ASPARTAN!!!)
- można dodać: rodzynki, żurawinę, orzechy, migdały, itp...

Wykonanie:
Wszystkie składniki umieścić w misce i za pomocą widelca rozdrobnić, wymieszać. Odstawić na 5 min. Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia. Zwilżonymi rękoma formować małe kuleczki i delikatnie spłaszczać. Układać na papierze. Piec w temp. 200 st C przez ok 25 min. Studzić na kratce.

Mnie z podanych proporcji wyszło 12 ciasteczek, kaloryczność jednego ciasteczka (bez dodatków typu: żurawina, orzechy) to ok,  44 kcal.

Wartości odżywcze dla 1 ciasteczka:
Wartość energetyczna: 44 kcal
Białko: 5,3 g
Tłuszcz: 1,3 g
Węglowodany: 2,8 g

czwartek, 5 czerwca 2014

Pizza

Okazuje się, że można zrobić sobie w pełni niskokaloryczną i zdrową pizze. Specjalnie unikam słowa dietetyczna, bo jak już wspominałam: skończyłam z dietami. Każda dieta się kończy i zaczyna, a efekty tego są różne. Grunt to zmienić nastawienie, bo w końcu odchudzanie zaczyna się w głowie. Tak więc oto przepis na pizze, piekłam ją jeszcze za czasów dukania, no cóż dukam na swoje plusy :)


Składniki:
- 100 g twarogu chudego w kostce (ważne! nie może być wiaderkowy, jest zbyt rzadki)
- 1 jajko
- 2 łyżki otrąb owsianych
- 1 łyżka otrąb pszennych
- przyprawa do pizzy (o taka -> www <- idealna!), 1 kopczasta łyżka
- pół łyżeczki proszku do pieczenia bądź 1/4 sody oczyszczonej.

Wszystkie składniki umieścić w misce i za pomocą widelca wymieszać, tak by składniki dobrze się połączyły. Blaszkę do pieczenia wyłożyć papierem do pieczenia lub piec w foremce silikonowej, co zdecydowanie polecam. Jako, że ciasto nie ma w sobie tłuszczu, może przywierać do blaszki dlatego silikonki sprawdzają się tu idealnie. Masę dobrze uklepać, nie może być zbyt "przeźroczysta" ani zbyt gruba, trzeba to zrobić na wyczucie. Ja piekłam w foremce silikonowej o wymiarach: 20x20 cm i było idealnie.
Ciasto pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 st C przez ok 25 min. Po tym czasie spód wyjmujemy i "dekorujemy" czym popadnie.
U mnie to było tak:
ciasto - przecier pomidorowy - pieczarki - cebula - chuda szynka - papryka czerwona - kukurydza* - ser żółty**.
Tak udekorowane ciasto z powrotem wędruje do piekarnika nagrzanego do 170 st C na ok 15 min, lub do momentu rozpuszczenia się sera. Wszystko zależy od piekarnika i od sera. Trzeba pilnować by nie przypalić. W sumie to wszystko. Można jeszcze zrobić sos czosnkowy czyli 3 łyżki jogurtu naturalnego i 1 mała łyżeczka majonezu, 2 ząbki czosnku (dla tych, co lubią na ostro), trochę pieprzu, soli, oregano. Czosnek przecisnąć przez praskę, wymieszać z reszta składników i polać pizze.
Smacznego :)


Wartości odżywcze spodu do pizzy:
Wartość energetyczna: 254 kcal
Białko: 33 g
Tłuszcz: 6,7 g
Węglowodany: 15,1 g
______________
* kukurydza bez cukru (www)
** można użyć sera piórko 3% tłuszczu (www)

środa, 4 czerwca 2014

Dietetyczny deser truskawkowy

Jeszcze za czasów dukania trafiłam gdzieś na świetny przepis na bitą śmietaną w pełni dietetyczną i teraz ten przepis jest po prostu zbawieniem. Po mega ciężkim dniu taka kolacja jest dla mnie idealną nagrodą, malutkim kroczkiem do poprawienia samopoczucia.


Składniki:
- 50 g truskawkek
- 1 kurze białko
- 2 łyżki serka homogenizowanego
- słodzidło (u mnie słodzik)
- 1 kostka gorzkiej czekolady
- *można dodać aromat śmietankowy, jak ktoś lubi

Białko ubić na sztywno razem ze słodzidłem, dodać serek homogenizowany i delikatnie wymieszać drewnianą łyżką. Truskawki pokroić w ćwiartki, ułożyć w pucharku, nałożyć bitą śmietaną, a czekoladę zetrzeć na tarce i posypać deserek.
Niestety białko ma to do siebie, że gdy dłużej poleży robi się z niego woda, więc tak przygotowany deserek trzeba zjeść zaraz po przygotowaniu. Inaczej bita śmietana się po prostu rozpłynie.

Wartości odżywcze:
Wartość energetyczna: 93 kcal
Białko: 9,05 g
Tłuszcz: 2,2 g
Węglowodany: 9,8 g

wtorek, 3 czerwca 2014

Kto jada sałatki...

Stare dobrze powiedzenie mówi, że: kto jada sałatki ten piękny i gładki. Znów powinnam zadać pytanie: dlaczego ja wcześniej nie jadłam sałatek? Właśnie pochłonęłam na II śniadanie sałatkę złożoną z:
- mixu sałat (do kupienia chociażby w Biedronce czy Lidlu)
- rzodkiewek
- czerwonej cebuli (dopiero ją odkrywam i już mnie urzekła)
- piersi z kurczaka w indyjskich, aromatycznych przyprawach
- dressingu (skład: łyżeczka oleju rzepakowego, łyżeczka cytryny i zioła do sałatek)

Składniki na dressing przygotować w osobnej miseczce, po prostu wszystko razem wymieszać. Rzodkiewkę pokroić w kostkę, cebulę w piórka. Kurczaka również pokroić w kosteczkę i obficie przyprawić. Smażyć na patelni ceramicznej lub teflonowej przetartej ręcznikiem papierowym nasączonym olejem rzepakowym. Do miski wrzucić kolejno: sałatę, cebulę, rzodkiewkę, wystudzonego kurczaka i wlać dressing. Dobrze wymieszać. Po 10 min, jak się smaki ładnie przegryzą spożywać. Ja przygotowałam sobie taki lunchbox wczoraj wieczorem żeby mieć na dziś do roboty na śniadanko. PYCHOTKA!! Do tego kromeczka pełnoziarnistego chlebka. Niebo w gębie, co tu dużo mówić.


A tak na marginesie... 13 dzień za mną i 5 kg mniej na wadze. Aż mi się wierzyć nie chce! Ale takie są fakty :)

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Chandra

Mam dziś tak okrutną chandrę, że nawet nie miałam siły ugotować obiadu. Nie wiem czy to ta pogoda czy nadmiar pracy tak na mnie działa, a może to efekt odstawienny hula hoop? Potrzeba mi słońca!! A na chandrę najlepsze jest… CZEKOLADA! A już naj naj jest nutella! Chwała temu, kto ją wymyślił tylko, dlaczego ta sklepowa jest taka kaloryczna?
Całe szczęście są też inni dobrzy ludzie, którzy wymyślają alternatywne wersje i chwała im za to. Więc dziś w ramach obiadowego grzechu zjadłam chleb pełnoziarnisty z nutella i truskawkami. Po prostu UWIELBIAM!!! Przepis znalazłam na fanpage’u Okiem Dietetyka. (źródło)

"Zobaczcie, to jest skład surowcowy oryginalnej Nutelli: cukier, olej roślinny, orzechy laskowe, kakao odtłuszczone, mleko w proszku, laktoza, serwatka w proszku, lecytyna sojowa, aromat.
Nic poza orzechami nie powoduje u mnie ochoty na jedzenie. Cukier i olej - mniam mniam - życzę smacznego

Mój krem to 150 g awokado (1/2 dużego), 1 banan, czubata łyżka gorzkiego kakao (10g), czubata łyżka brązowego cukru waniliowego (15g), w moim kremie migdały - ale o wiele większe podobieństwo smaku uzyskamy używając orzechów laskowych (20-25 to odpowiednia ilość). Wszystkie te składniki trzeba zmiksować na gładki krem.

Jeśli ktoś nie chce wersji wegańskiej to zawsze można dodać mleka w proszku.

Wróćmy do faktów.

Kaloryczność oryginalnej Nutelli - 530kcal/100g. Moja wersja? 190 kcal/100g. Poza tym o wiele lepszy profil kwasów tłuszczowych, potas, magnez, witamina E. Żadnych kwasów tłuszczowych trans, żadnych aromatów i emulgatorów. Sama natura. Moja Nutella pomimo braku dodatku mleka w proszku również posiada 6% energii pochodzącej z białka. Jeśli ktoś uważa, że banan w substytucie Nutelli to profanacja - można użyć całego awokado, zrezygnować z banana i dodać trochę więcej cukru. Taki krem będzie odrobinę bardziej kaloryczny, ale nadal o wiele mniej tuczący niż wersja standardowa. 100g Nutelli przygotowanej na bazie 300g miękkiego awokado to około 220 kcal.
"
Ja zmieniłam trochę proporcję, tzn zużyłam akurat to, co miałam na stanie czyli: 42g awokado, 100g banana, 5g cukru trzcinowego (wg mnie można zrobić bez), migdały 30g, kakao odtłuszczone 6g. Wszystko zmiksowałam i wyszło coś przepysznego, gdybym tylko miała dłuższy język pewnie bym wylizała dno miseczki ;)

Dzisiejszy obiad prezentował się właśnie tak:

 
Kto by pomyślał, że takie 3 niepozorne kromeczki z pyszną ekonutellą mogą mieć 600 kcal? Lecz muszę przyznać, że danie to było mega sycące. Sądzę, że na biedę 2 kromkami też bym się najadła ale, że miałam chandrę to zjadłam 3 kromki :P
Oby jutrzejszy dzień był lepszy od dzisiejszego! OBY JUTRO ZAŚWIECIŁO SŁOŃCE!!!