Mam dziś tak okrutną chandrę, że nawet nie miałam siły ugotować obiadu. Nie
wiem czy to ta pogoda czy nadmiar pracy tak na mnie działa, a może to efekt
odstawienny hula hoop? Potrzeba mi słońca!! A na chandrę najlepsze jest…
CZEKOLADA! A już naj naj jest nutella! Chwała temu, kto ją wymyślił tylko,
dlaczego ta sklepowa jest taka kaloryczna?
Całe szczęście są też inni dobrzy ludzie, którzy wymyślają alternatywne
wersje i chwała im za to. Więc dziś w ramach obiadowego grzechu zjadłam chleb
pełnoziarnisty z nutella i truskawkami. Po prostu UWIELBIAM!!! Przepis znalazłam
na fanpage’u Okiem Dietetyka. (
źródło)
"Zobaczcie,
to jest skład surowcowy oryginalnej Nutelli: cukier, olej roślinny,
orzechy laskowe, kakao odtłuszczone, mleko w proszku, laktoza, serwatka w
proszku, lecytyna sojowa, aromat.
Nic poza orzechami nie powoduje u mnie ochoty na jedzenie. Cukier i olej - mniam mniam - życzę smacznego
Mój krem to 150 g awokado (1/2 dużego), 1 banan, czubata łyżka
gorzkiego kakao (10g), czubata łyżka brązowego cukru waniliowego (15g), w
moim kremie migdały - ale o wiele większe podobieństwo smaku uzyskamy
używając orzechów laskowych (20-25 to odpowiednia ilość). Wszystkie te
składniki trzeba zmiksować na gładki krem.
Jeśli ktoś nie chce wersji wegańskiej to zawsze można dodać mleka w proszku.
Wróćmy do faktów.
Kaloryczność oryginalnej Nutelli - 530kcal/100g. Moja wersja? 190
kcal/100g. Poza tym o wiele lepszy profil kwasów tłuszczowych, potas,
magnez, witamina E. Żadnych kwasów tłuszczowych trans, żadnych aromatów i
emulgatorów. Sama natura. Moja Nutella pomimo braku dodatku mleka w
proszku również posiada 6% energii pochodzącej z białka. Jeśli ktoś
uważa, że banan w substytucie Nutelli to profanacja - można użyć całego
awokado, zrezygnować z banana i dodać trochę więcej cukru. Taki krem
będzie odrobinę bardziej kaloryczny, ale nadal o wiele mniej tuczący niż
wersja standardowa. 100g Nutelli przygotowanej na bazie 300g miękkiego
awokado to około 220 kcal. "
Ja zmieniłam trochę proporcję, tzn zużyłam akurat to, co miałam na stanie czyli: 42g awokado, 100g banana, 5g cukru trzcinowego (wg mnie można zrobić bez), migdały 30g, kakao odtłuszczone 6g. Wszystko zmiksowałam i wyszło coś przepysznego, gdybym tylko miała dłuższy język pewnie bym wylizała dno miseczki ;)
Dzisiejszy obiad prezentował się właśnie tak:
Kto by pomyślał, że takie 3 niepozorne kromeczki z pyszną ekonutellą mogą mieć 600 kcal? Lecz muszę przyznać, że danie to było mega sycące. Sądzę, że na biedę 2 kromkami też bym się najadła ale, że miałam chandrę to zjadłam 3 kromki :P
Oby jutrzejszy dzień był lepszy od dzisiejszego! OBY JUTRO ZAŚWIECIŁO SŁOŃCE!!!